Rzecz o Siłach Natury

 
Raz Rabarbar z Tatarakiem
rozprawiali za tartakiem
o rabunkach i grabieży
które Człek w Ogrodzie szerzy
 
Starszy Storczyk zatroskany
ma naturę duszy kruchą
bunt podnosi zdruzgotany
poruszony zawieruchą
 
- Powstańmy i rządajmy zmian !
krzyczy wzburzony TuliPan
a Stokrotki jak to one
rozpaczają zatrwożone
 
Krzewy Róży i Dąb Duży
z ostrym Świerkiem sprawy knują
- Tylko strajk imperium zburzy !
rewolucję proponują
 
Rychło zaraz, równo naraz…
 
Rododendron i Gerbery,
rozpostarły swe bandery

Chryzantemy oraz Wrzosy
Trawy, Chwasty, Zboża kłosy,
nie zważając na maniery
krzyczą, wrzeszczą w niebogłosy:
 
- Precz z Ogrodu do cholery !
- Niech ukarzą cię Niebiosy !
 
Całkiem to historia stara
Jest i Wina, jest też Kara…
 
Już zawarta przed nim brama
Także dla jego kobiety,
Rośliny wygnały chama.
Adama z Ewą niestety.

~~~

Słowo na czasie o złym impasie

Dlaczego to Smokom nie sprzyja Szczur?
Wciąż, znowu, czy ‘jeszcze nie’ po prostu?
Marzenia już wyschły prawie na wiór,
Wyjałowienie Wielkiego Postu

Konkretu nadal brak tu doskwiera,
Sensu pragnienie – krzyki bezgłośne.
W portfelu ciąży ciężka cholera,
Myśli rozpierzchły w kierunki skośne…

Czy ludzkość błądzi jeśli wciąż sądzi,
że pieniądz rządzi ?
Majątku chęci, bo euro nęci
tak świat się kręci.

I tak tu tkwić – że przekwitać prawie?
Wybrzeże świata – zatoka planety,
Ruszyłbym tam gdzie duszę zbawię,
Lecz brak pieniędzy znowu niestety…

Zyski i straty i tarapaty,
Strachy na lachy i patałachy.

Mieć żonę, dziecko, córkę lub syna
I odkupiona wszelka Twa wina.
Przesłanie to z dalekiego China:
Sukces to właśnie zdrowa rodzina.

Wsza z Wrzeszcza

 
Pewna wsza z Wrzeszcza
znówu dziś weszła do ucha wieszcza
i szepsze: – wiesz, mieszka z nami też świerszcz,
kleszcza szemrany koleżka…

Rozsierdził się świerszcz Leszek w swych szelkach
i za plotek szerzenie, po wsze czasy wszę zbeształ:

-Niech grzeszyć przestanie twa dusza
mimo że imię Cię zmusza !

(Wszak imię wsza nasza ma ‘Grzeszka’,
po ojcu ‘Grzechu’, pół-Czeszka )

~~~

Fraszka Emigraszka

Raz żywił Żubr ku żółtej Żyrafie
Uczucia rzadkie rzec można – żarliwe.

Żaba życzyła im źle jednak w szafie.
Złorzecząc plotki zrzędziła szkodliwe.

Wiadomo że gorzej gdy rzeczy te kryć.
Rzucił Żubr trzeciej półki rejony

Zdecydowali że razem chcą żyć
więc pożeglował na półkę żony.

Przez Żabę życie mieli gorzkie,
Odważnie jednak woleli marzyć,

Czy nie przesadza Żaba troszkę?
„Szczęśliwie zdarzy się co ma się zdarzyć”

Wystarczy …

Złe z dobrym mierzyć i ważyć.
Miłością darzyć o prawdzie prawić,

Unikać kłótni, związku nie skażyć
życie tak przeżyć by duszę zbawić.

~~~